Wyrypa w formule self support, czyli o tym, jak przeszliśmy prawie 100 km po górach
Właśnie przeszło lekkie załamanie pogody po kilkudniowej fali upałów, ale delikatny deszcz i temperatura nieprzekraczająca 20 stopni okazują się wręcz idealnymi warunkami do długotrwałego wysiłku. Humory dopisują nam więc od samego początku. Pierwsze kilometry Pierwsze niespełna cztery godziny to odcinek do malowniczego Międzygórza. Są na nim nieco bardziej wymagające fragmenty, ale całość nie nastręcza większych […]